Zum Inhalt springen

Positano: pionowy raj na Wybrzeżu Amalfitańskim

RedaktionCzas czytania: 4 min
Foto: © Bastian Glumm
Udostępnij:

Są miejsca, które wyglądają jak obrazy namalowane przez romantycznego artystę. A potem jest Positano, jakby Matka Natura postanowiła zawiesić wszelkie prawa piękna i stworzyć coś zupełnie przytłaczającego. Ta urokliwa nadmorska wioska na Amalfitanie to coś więcej niż tylko cel podróży, to swego rodzaju magiczna rzeczywistość, w której świat jest odrobinę piękniejszy, życie odrobinę słodsze, a espresso zawsze doskonałe.

Barwy innego świata

Positano to tęcza wtulona w strome klify. Pastelowe domy, w odcieniach różu, żółci, bieli i pomarańczy, zdają się dosłownie przyklejone do zboczy, jakby chciały rywalizować z błękitem nieba i morza. Gdy zachodzi słońce i kolory zaczynają żarzyć się ciepłem, miejsce to przypomina scenę ze starego włoskiego filmu miłosnego, z widzem w roli głównej.

Ulice Positano tak naprawdę ulicami nie są. To wąskie, kręte zaułki, które jak labirynt opadają w dół zbocza. O samochodach można zapomnieć, w Positano porusza się pieszo lub, dla odważniejszych, skuterem. Każda z tych opcji ma swój urok: pieszo można zajrzeć do małych butików sprzedających ręcznie szyte skórzane sandały albo zwiewne lniane sukienki, na skuterze zaś poczuć, jak słona bryza przewiewa włosy. (No dobrze, kask trzeba założyć, ale marzyć wolno!)

Cytryny i smak szczęścia

Positano smakuje cytrynami. Drzewa cytrynowe zdają się rosnąć tu na każdym rogu, a ich aromatyczne owoce zamieniają się w orzeźwiający limoncello, słodkie desery i soczyste dania z makaronem. Czy zdarzyło się kiedyś skosztować ravioli nadziewanych cytryną i ricottą? Jeśli nie, Positano jest właśnie miejscem, by doświadczyć tej niebiańskiej rozkoszy.

A potem jest jeszcze ryba. Świeżo złowiona, podawana prosto na talerzu, często w towarzystwie kieliszka białego wina, które rośnie na stromych zboczach regionu. Posiłek w jednej z restauracji tuż przy plaży, przy świecach i szumie fal w tle, to nic innego jak czysta włoska magia.

Dolce vita do kwadratu

W Positano życie toczy się w zwolnionym tempie. Nie ma pośpiechu, nie ma pilności. Popołudnie na plaży Spiaggia Grande, przy turkusowej wodzie delikatnie obmywającej żwir, przypomina uścisk wieczności. A gdy zapragnie się większego odosobnienia, można wybrać się łódką do pobliskich małych zatoczek i grot.

Miłośnicy przygód mogą wyruszyć słynnym "Ścieżka Bogów" (Sentiero degli Dei) – szlak wędrówkowy z zapierającymi dech widokami na wybrzeże Amalfi. Panorama rozciągająca się z tej wysokości jest tak spektakularna, że niemal można odnieść wrażenie, iż olimpijscy bogowie lada chwila się zjawią i zasiądą do kieliszka wina.

Positano to nie tylko miasto – to uczucie

Es gibt ein berühmtes Zitat des Schriftstellers John Steinbeck über Positano: „Es ist ein traumhafter Ort, der nicht ganz real ist, wenn man dort ist, und der unwirklich wird, wenn man wieder weg ist.“ Und das ist genau der Zauber dieses Ortes. Positano ist nicht nur eine Stadt – es ist ein Gefühl. Ein Gefühl von lekkością, pięknem i czystą przyjemnością. A gdy ktoś choć raz tam trafi, część jego serca pozostaje na zawsze w tych słonecznych, stromych uliczkach.

Warto więc spakować kostium kąpielowy, ulubiony kapelusz i sporą dawkę tęsknoty za dalekim światem. Positano czeka! I to obietnica: będzie to miłość od pierwszego wejrzenia.

Udostępnij:

Czy ten artykuł się spodobał?

W takim razie warto otrzymywać najnowsze artykuły o życiu we Włoszech prosto do skrzynki w każdą niedzielę.


To również może zainteresować