W regionie Kampanii, w okolicach Neapolu i wyspy Ischia, w ostatnich tygodniach odnotowano wyraźny wzrost liczby zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A. Od początku roku zarejestrowano znacznie więcej przypadków niż w porównywalnych okresach w przeszłości. Sytuacja wzbudza na miejscu wzmożoną uwagę, jednak według aktualnych danych pozostaje ograniczona do tego regionu.
Jak podaje Rai News, liczba zakażeń wyraźnie wzrosła. Szczególnie niepokojąca jest dynamika przyrostu nowych przypadków w krótkich odstępach czasu. Sytuacja koncentruje się przede wszystkim w obszarze metropolitalnym Neapolu oraz na wyspie Ischia.
Wirusowe zapalenie wątroby typu A to infekcja wirusowa wątroby przenoszona głównie przez zanieczyszczoną żywność lub w wyniku niedostatecznej higieny. Typowymi objawami są dolegliwości żołądkowo-jelitowe, którym towarzyszą zmęczenie i ogólne złe samopoczucie. W większości przypadków choroba przebiega bez trwałych powikłań, może jednak wyraźnie obciążać organizm przez kilka tygodni.
Przypuszczalna przyczyna: skażone owoce morza
Według zgodnych ocen władz najbardziej prawdopodobną przyczyną jest spożycie skażonych owoców morza,w szczególności małży. Pochodzą one przypuszczalnie z rejonu Pól Flegrejskich na południe od Neapolu. Małże filtrują duże ilości wody i mogą gromadzić wirusy bytujące w obciążonych zanieczyszczeniami strefach przybrzeżnych.
Również włoska agencja informacyjna ANSA informuje o prowadzonych dochodzeniach i wskazuje na skażone partie produktów oraz wzmożone kontrole w łańcuchach dostaw. Szczególna uwaga skupia się na spożyciu surowych lub ledwie przetworzynych termicznie produktów, co jest tradycyjną praktyką w tym regionie. Tego rodzaju zależności są w regionach nadmorskich zjawiskiem dobrze znianym. Zwłaszcza na obszarach gęsto zaludnionych, sąsiadujących z wrażliwymi strefami wodnymi, może sporadycznie dochodzić do skażeń, które dają o sobie znać poprzez określone produkty żywnościowe.
Reakcja władz
Lokalne władze zareagowały na sytuację niezwłocznie. W Neapolu tymczasowo zakazano podawania surowych owoców morza w restauracjach. Jednocześnie znacznie rozszerzono zakres kontroli. Wzmożonym inspekcjom poddawane są obiekty gastronomiczne, targowiska i dostawcy, aby zidentyfikować potencjalne źródła zakażeń i wyeliminować je z obrotu.
Celem tych działań jest możliwie szybkie zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa i zapobieżenie kolejnym zachorowaniom. Równolegle prowadzona jest akcja uświadamiająca skierowana do mieszkańców, dotycząca w szczególności postępowania z surowymi lub ledwie przetworzonymi termicznie produktami pochodzenia morskiego.
Informacje dla podróżnych i ekspatów
Dla podróżnych i ekspatów najważniejsza informacja jest taka, że mamy do czynienia z lokalnym ogniskiem choroby przenoszonej przez żywność. Aktualna sytuacja nie dotyczy całych Włoch, lecz koncentruje się w części Kampanii. Przy zachowaniu podstawowej ostrożności ryzyko można z powodzeniem ograniczyć. Osoby przebywające obecnie w tym regionie lub planujące tam podróż powinny profilaktycznie zrezygnować z surowych owoców morza.
Dobrze przetworzone termicznie potrawy i zwykła higiena w kuchni zapewniają już bardzo wysoki poziom ochrony. Wielu miejscowych również postępuje obecnie ostrożnie i zmienia swoje nawyki żywieniowe stosownie do sytuacji. Jednocześnie przypadek ten pokazuje, że tego rodzaju ogniska mogą we Włoszech co prawda się zdarzać, jednak zazwyczaj są szybko wykrywane i skutecznie izolowane na poziomie lokalnym.




